Wygoda i niewygoda singla w czasie pandemii

Historie z czasów pandemii są bardzo różne. Dla niektórych osób jest to prawdziwa tragedia, bo na przykład pracują w służbie zdrowia, w domu mają rodziców i dzieci, więc ryzykują bardzo wiele. Inne osoby to single, którzy nie muszą się martwić o zapewnianie bytu najbliższym czy o sprowadzanie zagrożenia na kogoś bliskiego. Ale czy ich sytuacja jest na pewno taka dobra?

Singiel kontra pandemia

Z jednej strony życie singla, zwłaszcza stosunkowo młodego, w czasie pandemii wcale nie jest takie złe. U osób młodych zachorowania chociaż częste, są niemal zawsze bezobjawowe lub bardzo łagodne.

Ryzyko jest tak naprawdę minimalne i dotyczy ono tak naprawdę tylko zarażania bardziej narażonych osób. Można spokojnie pracować, ale czy to wszystko, czego w życiu potrzeba do szczęścia?

Fakt, iż nikt od singla nie jest zależny, naprawdę pomaga, ale trzeba mieć na uwadze, że okres pandemii to czas, który jest trudny w ujęciu psychicznym. Singiel nie ma z kim o tym porozmawiać, nie może się wyżalić, nie ma go kto pocieszyć.

Dlatego nie powinno dziwić, że w okresie pandemii bardzo mocno wzrosła liczba osób korzystających z najpopularniejszych portali randkowych. Także tych odświeżających zapomniane profile. I to nawet w sytuacji, kiedy realne spotkania nie są możliwe ze względu na obostrzenia sanitarne.

Dodaj komentarz