Dlaczego się zakochujemy? – okiem psychologa

Wiemy coraz więcej o zakochaniu jako o reakcji chemicznej organizmu. Jest w tym trochę genów, trochę feromonów i trochę przypadku. Nie należy jednak się obrażać na naukę, bo pokazuje miłość w formie zjawiska w probówce. Miłość to także doznanie duchowe, o czym uczy nas psychologia.

Siła podobieństwa

Przeprowadzono kiedyś ciekawy eksperyment polegający na tym, że wspólne zdjęcia szczęśliwych par przecięto na pół, a potem przypadkowe osoby miały je poskładać razem. Okazało się, że sukces tego podejścia był zaskakująco wysoki. Związane jest to z faktem, że w przeciwieństwie do popularnego powiedzenia, podobieństwa faktycznie się przyciągają. I nie chodzi tylko o podobieństwa fizyczne, ale ogólnie o podobieństwo dwóch osób ludzkich. Najlepiej dogadujemy się z osobami takimi jak my i to je najłatwiej nam pokochać.

Feromony jako źródło miłości

W kolorowych gazetach furorę robią feromony jako źródło miłości. Te substancje zapachowe faktycznie są obecne w pocie człowieka i realnie działają, ale mechanizmy odbioru feromonów są u człowieka szczątkowe w porównaniu z innymi zwierzętami. Prawdziwą moc ma różność biologiczna, czyli w praktyce to, by partner był możliwie różny genetycznie od kobiety. Wtedy jest ona nim najbardziej zainteresowana.

Dodaj komentarz